Ukryta atrakcja za czeską granicą, za którą dzieci ci podziękują – niezwykła ścieżka w koronach drzew

Ukryta atrakcja za czeską granicą, za którą dzieci ci podziękują - niezwykła ścieżka w koronach drzew

Są miejsca, o których wszyscy w okolicy wiedzą, ale jakoś nikt o nich nie mówi. Ścieżka w koronach drzew w czeskich Karkonoszach to właśnie takie miejsce — godzina jazdy od Wrocławia, tuż za granicą, a większość rodzin z Dolnego Śląska jeszcze tam nie była. I właśnie to sprawia, że wyjazd tam ma w sobie coś z odkrycia. 

Za granicą, ale bez wielkiej wyprawy 

Jańskie Łaźnie to spokojne czeskie miasto uzdrowiskowe, do którego z Wrocławia jedzie się niecałe dwie godziny. Przekraczasz granicę, krajobraz się zmienia, słyszysz inny język, widzisz inne szyldy i choć jesteś zaledwie rzut kamieniem od Polski, masz wyraźnie, że jesteś na dalszej wyprawie. Dla dzieci już samo w sobie jest to coś ekscytującego. Rodzice czują natomiast satysfakcję z wyjazdu, który nie wymagał ani paszportu, ani tygodniowego planowania.

Co zobaczą dzieci — i co zobaczysz ty?

Ścieżki w koronach drzew prowadzą wysoko ponad karkonoską puszczą, miejscami nawet 45 metrów nad ziemią. Dzieci idą dosłownie ponad lasem — widzą go z góry, z perspektywy, której nie daje żaden plac zabaw ani żadna tradycyjna wycieczka górska. A widoki zmieniają się z każdym krokiem:

  • Pod stopami rozciągają się korony drzew, gęste i bezkresne jak zielony ocean
  • Na horyzoncie rysują się grzbiety Karkonoszy, spokojne i rozległe
  • W pogodny dzień w oddali widać Śnieżkę

To jeden z tych widoków, przy których dzieci same z siebie milkną na chwilę. I to mówi więcej niż cokolwiek innego. Ale nie tylko dzieci reagują tak na to miejsce — dorośli, którzy spodziewali się zwykłego spaceru, wracają z poczuciem, że zobaczyli coś, czego nie da się łatwo zapomnieć. Las oglądany z góry wygląda zupełnie inaczej niż ten, przez który się przechodzi. Jest spokojniejszy, bardziej rozległy, bardziej surowy. I przez chwilę robi się cicho — w głowie też.

Więcej niż sam spacer 

Atrakcja jest zbudowana tak, żeby jeden dzień naprawdę wystarczył i żeby każdy znalazł coś dla siebie. Poza trasą w koronach drzew jest podziemna ekspozycja prowadząca przez świat korzeni i leśnego poszycia — interaktywna, przygotowana z myślą o dzieciach, ale równie ciekawa dla dorosłych. Jest zagroda z niedźwiedziami brunatnymi, które można obserwować z góry, z bezpiecznej odległości. Jest ponad 80-metrowa zjeżdżalnia wewnątrz wieży — dla tych, którzy woleliby zejść z niej szybciej niż weszli. I jest bezpłatny Leśny Świat Emila — plac zabaw dla najmłodszych tuż przy wyjściu z trasy, gdzie dzieci mogą wyładować resztę energii, zanim wszyscy wsiądą do samochodu.

Na miejscu działa restauracja z czeską kuchnią, gdzie po całym dniu na świeżym powietrzu jedzenie smakuje zupełnie inaczej niż zwykle. Svíčková, lokalne piwo, coś słodkiego na koniec — i nagle okazuje się, że wyjazd „na chwilę” zamienił się w pełny dzień, który trudno będzie pobić kolejnym weekendem.

Kiedy jechać 

Ścieżka jest otwarta przez cały rok i każda pora roku daje inne wrażenia. Wiosną budząca się zieleń i pierwsze ciepłe dni, latem chłodny cień koron w upalne popołudnie, jesienią spektakularna zmiana barw widziana z góry — widok, który z poziomu lasu wygląda zupełnie inaczej niż z wysokości kilkudziesięciu metrów. Zimą zaśnieżone gałęzie są dosłownie na wyciągnięcie ręki, a trasa nabiera zupełnie innego, spokojniejszego charakteru.

Nie ma złego terminu na taki wyjazd. Jest tylko ten, który pasuje — i ten, który wciąż odkładasz na później.